To jest taki piątkowy #comfortfood.
Chleb, który od początku procesu, do tej chrupiącej skórki przeszedł w jakieś 26 godzin.
Dlatego jest taki piękny i komfortowy. ?

Taka to miła przerwa, żeby się w kremach weselnych tortów nie utopić…?

Może (podkreślam, MOŻE) uda się kilka bochenków ukręcić na niedzielny Frymark bydgoski – jarmark produktów eko, regionalnych i rękodzieła, bo tyle radości te bochny dają, że chętnie się tą radością podzielę 😉



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *